Moje historie,  WYPRAWY

Wycieczka Szumy nad Tanwią. Roztocze. Szumy.

Wstajemy rano 6 niedziela – co dzisiaj robimy? Jedziemy ‚na szumy’ – Jedziemy!

Pakujemy torbę z prowiantem, zabieramy makaron z ugotowanymi marchewkami, woda, parę ubrań na zmianę.Sprawdzamy trasę. Będziemy przejeżdżać przez Lubaczów, lubię to miasteczko, ma uroczy rynek i parę smakowitychprzystanków. Ruszamy Cel: Roztocze Szlak Szumów.
Na trasie mijamy dziesiątki gniazd bociana z małymi bociankami, jedną sarnę, stada koni i krów, piękne lasy i malownicze wioski.

To będzie ekscytujący dzień.

Hania w restauracji na trasie Lubaczów
Zimna rzeka, wspaniałe emocje!
Ściężką z tatą. Nie trzymam nikogo za rączkę, może być tylko lina lub wyciągarka.

 

Ile tu piasku! Mamo, tato ściągamy buty.
love!

Kocham to miejsce. Takie miejsca dają ogromną moc i inspirują do działania. Teraz rozumiem co miał na myśli mój profesor z rzeźby na 1 roku studiów krocząc po sali i powtarzając donośnie z przenikającym uśmiechem ‚z natury…ma być z natury’ :D.

Także naturalnie wracam do projektów, a zamykając oczy widzę nadal zieleń choinek słyszę plusk spadającej wody i czuję na łydkach lodowatą wodę rzeki i od razu się uśmiecham do siebie i do Was. Miłego dnia!

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *